//////



Polecane

Wychodzenie z ekonomicznego impasu

Aktualnie zaangażowanie środowiska akademickiego w rozwiązywanie problemów ekonomicznych jest zdecydowanie większe niż miało to miejsce jeszcze dwa lata temu. Wcześniej bowiem główne nurty analizowania recesji polegały na wałkowaniu po raz wtóry przyczyn zapaści ekonomii amerykańskiej a następnie wyciąganie z tego skróconych wniosków odnośnie zbyt odważnego kredytowania życia biedniejszych obywateli. Gdy recesje w Europie okazała się o wiele poważniejsza niż w USA, do debaty włączyli się natychmiast profesorowie i badacze skupieni wokół wielu innych dyscyplin naukowych, także socjologii, psychologii czy politologii, uzupełniając swoimi obserwacjami dość bogate finansowe analizy obecne w mediach i na rynkach finansowo uzależnionych od USA i Europy. I tak dzisiaj wiedza na temat przyczyn zapaści większości krajów jest bardzo obszerna a winni też już dość dawno temu zostali przez media wytropieni i przyznali się do winy. Wciąż jednak brakuje kroku najważniejszego – stworzenia scenariusza wyjścia z tej recesji.

Media w dobie kryzysu

Media mają dzisiaj do spełnienia wielką rolę wprowadzenia wielu krajów na ścieżkę słusznego i jednocześnie sprawiedliwego rozwoju. Niejednokrotnie już liczne demokratyczne rządy, od lat sprawujące władze nad gospodarką prężnie się rozwijającą, gotowe były do całkowitego negowania złych informacji czy obsesyjnego kolorowania rzeczywistości, manipulowania informacjami i wpływania na opinię publiczną najróżniejszymi ścieżkami, byle tylko utrzymać się przy władzy. A media niejednokrotnie zadowolone z takiego obrotu sprawy rzadko kiedy krytykowały wprost rząd wspierając opozycję. Dziś natomiast, gdy niezadowolenie społeczne jest tak ogromne, nie ma już znaczenia czy mowa o greckich, włoskich czy hiszpańskich mediach – dziennikarze zrozumieli, że ich naturalną stroną, po której powinni stać, jest strona społeczeństwa i obywateli. A głównym zadaniem mediów z tego punktu widzenia jest wspieranie obywateli w kontrolowaniu działań polityków, którzy bez bata w postaci mediów i obywateli często nie chcą poważnie traktować swoich obowiązków.

Gospodarka mocno uzależniona

Opieranie gospodarki własnego kraju na wyłącznie jednym segmencie rynkowym wydaje się być fatalnym pomysłem i spora liczba krajów kapitalistycznych wydaje się rozumieć dzisiaj tę prawdę na tyle poważnie, by zmieniać całkowicie swoje strategiczne i finansowe zamiary. Przez dekady niejeden kraj zarabiający przede wszystkim na rolnictwie czy państwo położone tak atrakcyjnie, że rok rocznie notowało do budżetu miliardowe zyski z turystyki – rozleniwiały się w poszukiwaniu innowacji. Jeśli więc turystyka przynosiła odpowiednie zyski finansowe, wydawano pieniądze wyłącznie na nowe hotele, na jeszcze więcej kurortów, na jeszcze droższe atrakcje dla coraz bardziej zamożnego turysty. I gdy nagle okazało się, że liczne inne kraje mają własne problemy a obywatele tak chętnie latający samolotami na drugi kraniec globu mają własne załamanie finansowe na karku, turystyka okazała się niezdolna do zatrzymania finansowej zapaści. Niejeden kraj przegapił swoją cywilizacyjną szansę rozwoju i zmarnotrawił wielki kapitał inwestycyjny.

Wizja upadku kapitalizmu

Zagrożenie upadku wielu państw kapitalistycznych i załamanie rozlicznych demokracji liberalnych w ostatnich latach przynosi sporo ważnych odpowiedzi na pytania stawiane długimi latami przez teoretyków ekonomii czy biznesmenów. Inwestorzy giełdowi dość poważnie odpowiadają za zbyt odważne pompowanie kapitału w podmioty gospodarcze absolutnie irracjonalnie wydające te pieniądze – od banków, przez całe korporacje technologiczne, na krajach kończąc. I to właśnie upadek licznych budżetów gospodarek uznawanych za wysoko rozwinięte przyniósł kres przekonaniu elit politycznych i inwestorów, że wiedzą wszystko i opanowali działanie na rynku do perfekcji. Giełda okazała się jednak mechanizmem mądrzejszym od każdego spekulanta i analityka agencji ratingowych – najpierw załamał się rynek IT, w który przed dekadą wpompowano na zalecenie licznych funduszów inwestycyjnych miliardy dolarów. Następnie skorygował się samodzielnie rynek nieruchomości, który w pień wyciął branki i ich absolutnie niewypłacalnych klientów.

Nowoczesność należy brać pełna garścią

Warto spojrzeć na korporację internetową, która dzięki swojej pomysłowości, wykorzystaniu nowoczesności doszła do sukcesu. Mnóstwo ludzi szuka zajęcia, które będzie łatwe, wygodne, bez jakiegoś większego stresu, najlepiej we własnym mieszkaniu, jest to możliwe właśnie dzięki sieci. Powstało tysiące firm, którym Internet dał po prostu korzyści. Korporacja internetowa to tylko jeden z przykładów, jest naprawdę wiele. Oczywiście są to działalności, które dzięki swoim pracownikom zarabiają. Trudno samemu cokolwiek zwojować, choć i takie sukcesy zna środowisko. Rynek jest potężny, ciężko się przebić, ale organizacja, pomysłowość i przede wszystkim zaangażowanie może zdziałać niewyobrażalne cuda. Każdy chce do czegoś dojść, jest to możliwe, ale nie przez lenistwo tylko ciężką pracę. Mamy dostęp do komputera, więc na co czekać, trzeba jak najszybciej stać się popularnym w Internecie. Rzecz jasna nie dla zabawy, błaznować, tylko poważnie, dać jednym pracę, aby mieć stanowisko dla siebie. Takie są warunki czystego biznesu.

Kto dostanie kredyt?

Nie może na pewno nikogo dziwić, że kredyty cieszą aż tak dużym zainteresowaniem wśród rozmaitych osób. Pożyczka bankowa stanowi przecież często jedyny sposób na to, by poradzić sobie z wieloma wydatki, które jednorazowo niestety przekraczają nasze finansowe możliwości. Najczęściej kredyt bierzemy na zakup mieszkania, samochodu czy innych droższych niż przeciętne, wydatków. Niestety rzeczywistość nie jest tak różowa i nie wszyscy upragniony przez nas kredyt otrzymamy – pamiętajmy, że bank szczegółowo sprawdzi naszą zdolność oraz historię kredytową. Z marzeniami o przyznaniu sporego kredytu mogą się więc pożegnać wszyscy ci, którzy posiadają niewielkie dochody lub pracują na umowy nie dające pewności zatrudnienia. Nie otrzymają go również ci, na których koncie znajdują się poprzednie długi, niezależnie od tego, jakie było ich źródło. Widać więc, że ubiegać się o kredyt może nie każdy, a ci, którym się to uda i tak muszą pamiętać o tym, że raty pożyczki towarzyszyć im będą w niektórych przypadkach bardzo długo.

Co korzystniejsze dla klienta :niższe oprocentowanie czy prowizja

Poszukując oferty kredytowej na rynku, a zwłaszcza kredytu konsumenckiego, większość z nas zwraca uwagę na wysokość oprocentowania, biorąc to jako główny miernik atrakcyjnością danego kredytu – wiadomo, że każdy chce wziąć taki kredyt, którego koszty będą najmniejsze. Banki często wykorzystują powszechne przekonanie o decydującej roli oprocentowania kredytu, podając w reklamach na przykład telewizyjnych tylko wysokość oprocentowania, jako bardzo atrakcyjne. Natomiast pozostałe koszty kredytu, jak chociażby prowizja za jego udzielenie czy obowiązkowe ubezpieczenie kredytu jest gdzieś dopisane przysłowiowym małym druczkiem. Tymczasem okazuje się, że – zwłaszcza przy kredytach krótkoterminowych – lepiej zdecydować się na wyższe oprocentowanie i niska prowizje niż odwrotnie. W niektórych przypadkach lepiej nawet opłaca się pożyczyć na kilka miesięcy pieniądze z wysoko oprocentowanej karty, na przykład na 20 procent, niż wziąć kredyt oprocentowany na 15 procent, ale z prowizją 5 procent – z reguły prowizja jest potrącana od razu.

Czy warto być lojalnym klientem banku

Jeszcze przed kilkoma laty poszczególne banki, w walce o klienta, stosowały szereg udogodnień dla swoich klientów, dla przykładu taki stały klient banku mógł liczyć na łatwiejszy dostęp do kredytu, na mniejsze ich odsetki. Jednak taka sytuacja zmieniła się diametralnie – obecnie to nowi klienci mają o wiele lepsze warunki niż klienci obecni,. Czemu banki stosują taką politykę, która zniechęca klientów do pozostania w danym banku, która nie zachęca do lojalności wobec niego. Otóż banki klientów już korzystających z ich usług traktują jako tych, którzy już są i na pewno nigdzie nie odejdą, bo się już przyzwyczaili, albo też przyczyna jest jeszcze inna – musieliby zmienić swój numer konta, a to dla wielu osób byłby problem. Dochodzi więc do tego rodzaju sytuacji, że przychodzi do banku nowy klient i dostaje wszystkie usługi za darmo plus jeszcze często jakieś dodatkowe bonusy, natomiast stary klient banku, w nagrodę za lojalność – płaci za przelewy, posiadanie karty czy uiszcza opłaty za prowadzenie konta. Jeśli jednak taki wierny klient chce swoje obecne konto przenieść na nowe zasady, banki za tego rodzaju usługę żądają po kilkadziesiąt złotych.

Czy inflacja nie zwiększy się

Inflacja jest zjawiskiem wysoce niekorzystnym nie tylko dla gospodarki jako takiej, lecz również dla każdego konsumenta. Dlatego analitycy rynków finansowych z niepokojem obserwują poziom inflacji, natomiast Rada Polityki Pieniężnej stara się na bieżąco korygować sytuację, chociażby za pomocą podnoszenia lub obniżania stóp procentowych. Jak podały ostatnie wskazania, inflacja w marcu nieco wyhamowała, zarówno w stosunku do miesiąca lutego, jak i do w stosunku rok do roku, czyli do marca 2011 roku, i wyniosła 3,9 procenta. Taki wynik jest jednak relatywnie wysoki i analitycy nie są wcale pewni, czy poziom inflacji znów nie wzrośnie w najbliższych miesiącach, a to z uwagi na rosnące ciągle ceny paliwa, co w prostym przełożeniu wywiera bezpośredni wpływ na resztę cen na rynku. Ostatnio zarówno w Europie, jak i w Chinach notuje się spowolnienie gospodarcze, co może spowodować zmniejszenie się cen surowców naturalnych, w tym ropy naftowej – to byłoby automatycznie czynnikiem pozwalającym patrzeć w przyszłość inflacyjną naszego kraju bardziej optymistycznym wzrokiem.

Sprytne podejścia marketingowe

Wielu jest konsumentów, którzy łatwowiernie nabierają się na liczne promocje i rewelacyjne okazje sklepowe. Są to zwykłe, a zarazem sprytne podejścia marketingowe, zwłaszcza kiedy słyszymy, że coś możemy kupić bez vatu. Finanse wtedy są tak genialnie obliczone, że klient myśli, że kupuje taniej, a w rzeczywistości nie jest to prawdą. Ekonomia jest dziś tak bardzo zaawansowana, że każdy biznes jest genialnie przemyślany. Promocje są istną kopalnią twórczości i pomysłów. Cel jest jeden jak sprawić aby klient myślał, że kupuje taniej jednocześnie na tym zarabiając. Musimy zdać sobie sprawę, że sklepy narzucają swoją marżę, a nie sprzedają po takiej cenie jak kupują byłoby to wręcz nielogiczne. Czasem marża sięga kilkuset procent więc przedsiębiorca obniżając cenę towaru robi to w ten sposób, że i tak zarabia na tym bardzo dużo. W ten sposób marketing jest dźwignią handlu często bardzo nieuczciwego bo jest to zwykłe oszukiwanie konsumentów ale nikt nikomu nic nie zrobi póki takie działania są w pełni legalne.